Wydawnictwa

Hanna Kostrzewska

Poznań 2012

45,00 PLN + VAT

W literaturze muzycznej II połowy XX i początku XXI wieku pojawiają się utwory desygnowane w tytule słowem, które do tej pory w muzyce nie występowało: terminem „fresk”. Szczególnie interesujące jest przy tym to, iż wśród ponad stu dzieł tak zatytułowanych – powstałych w Europie i Ameryce Północnej – aż ponad czterdzieści skomponowano w Polsce. Autorka stawia w związku z tym szereg pytań: czy szczególna admiracja fresku przez kompozytorów polskich dotyczy jedynie tytułu? czy ma wpływ na formę utworu? czy nazywanie dzieł muzycznych freskami jest arbitralną, niedającą się uzasadnić decyzją kompozytora? dlaczego ta kategoria jest przez polskich kompozytorów tak wysoko preferowana, że już od pół wieku w muzyce polskiej zaznacza się stała obecność utworów deklarujących właśnie „freskowy” charakter?
Materiałem badawczym są następujące utwory: Al fresco na fortepian, organy i taśmę oraz Przenikania. Fresk symfoniczny Zbigniewa Kozuba; Freski symfoniczne Kazimierza Serockiego; „Something that is gone” („Coś co odeszło”). Fresk na głos żeński lub męski i smyczki Janusza Stalmierskiego; Fresk gregoriański na organy oraz Fresk na flet i organy Mariana Sawy; Freski na orkiestrę symfoniczną Krystyny Moszumańskiej-Nazar; cykl Fresco Grażyny Pstrokońskiej-Nawratil; Trzy freski symfoniczne Romualda Twardowskiego.